wyzwoleni

zastygłe w bólu
twarze
kłębią się

jak rozjuszone pszczoły w ulu

strzępki pasmanterii ludzkich wspomnień

tam czyste –
– aryjskie demony
szepczą do ucha

uśpiona agonia

ponumerowani ludzie
bez włosów , a oczy

z ogromnych fotografii

– ile chleba
można by za nie kupić

barak przy baraku – psują błękit

ale może to niebo tu nie pasuje

śpią
wyglądają teraz nawet szczęśliwie
wyzwoleni
z ciał

człowiek – brzmi dumnie

© abvonc , 1 październik 2018

Wiele jeszcze zostało do zrobienia. I długa droga przed człowiekiem. Ale jedno wydaje mi się pewne: Niezależnie od wszystkiego, na wskroś i wbrew, głosy ofiar nie zamilkną i ziemia ich krzyku nie ukryje. To, co było przedtem, nie wróci, ale czas po Zagładzie nigdy już nie będzie czasem błogiej niewinności. Tego Miejsca, jako sumienia Europy i Świata, nie będzie już nigdy można ominąć, uciszyć, wymazać. Ta ziemia nosi w sobie krzyk ofiar.
I go nie skryje. Tego jestem pewien.

Piotr Cywiński

Reklamy